Rodzinny Ogród Działkowy "Pokój" we Wrocławiu

Władze - Oficjalne dokumenty


Odpowiedź Zarządu ROD im. Pokój na konspiracyjne pismo skierowane przez przedstawicielkę Ogólnopolskiego Towarzystwa Ogrodów Działkowych w dn. 02.12.2011 r.

Szanowni Państwo,

Dziękujemy za podzielenie się z nami swoimi uwagami, ale jednocześnie z żalem musimy stwierdzić, iż bezosobowa lekceważąca forma Państwa pisma (całość: "Szczegóły w zał.") sprawia propagandowe, wręcz konspiracyjnie wrażenie.

Znamy propozycje i założenia OTOD. Szanujemy Państwa odmienne zdanie w wielu kwestiach związanych z ogrodnictwem działkowym, jednak nie możemy w zupełności się z nim zgodzić. Dla nas ważniejszy jest interes społeczny naszych działkowiczów i ich dorobek, niż partykularne interesy pojedynczych osób, którym nasze tradycje i zasady dobrosąsiedzkiego współistnienia przeszkadzają. Na szczęście nasi działkowicze nie są egoistami i chcą nadal tworzyć społeczność. Każdy działkowicz naszego ogrodu może wg własnego uznania uprawiać działkę jako rekreacyjną, ozdobną, ogrodniczą, warzywną lub w dowolnych kombinacjach. Nikt nikogo nie zmusza do członkostwa w PZD. Można w Polsce założyć niezależne stowarzyszenie, którego celem jest powoływanie, zakładanie i zarządzanie działkami rekreacyjnymi czy rodzinnymi. Najlepszym dowodem jest Państwa organizacja, ale nie tylko, są też stowarzyszenia osiedlowe kolonii rekreacyjnych, o których mało kto wie.

Według wielu, niezależnie przez nas uzyskanych, opinii prawnych w obecnej sytuacji prawno-gruntowej (chodzi o komunalizację z 2001 r. zajmowanych przez nas od 1947 r. gruntów) jedynym gwarantem istnienia naszego ogrodu jest PZD i ustawa o ROD. Po wnikliwym przeanalizowaniu dokumentów zamieszczonych na Państwa stronach internetowych z przykrością stwierdzamy, że Państwa propozycje prawne sprzyjają wyłącznie ogrodom, których status prawno-gruntowy jest uregulowany, bądź gminy, na terenie których znajdują się te ogrody, sprzyjają ich istnieniu. Niestety nasza gmina od 40 lat jest nam wroga, co więcej, po niegodziwej, naszym zdaniem, ustawowej komunalizacji gruntów będących w zarządzie PKP, miasto, które wzbogaciło się naszym kosztem, nie toleruje już naszej obecności, ani w ogóle istnienia ogrodnictwa działkowego na terenie Wrocławia. Nie jest w żaden sposób zainteresowana istnieniem naszego ponad 60-letniego ogrodu, ani przeniesieniem lub wypłatą odszkodowań za jego rychło zapowiadaną likwidację.

Naszym zdaniem żaden projekt ustawy, Państwa projektu, czy też partii politycznej nie rozwiąże kwestii przyszłych i, co gorsza, zapowiadanych już roszczeń ze strony samorządów, w tym władz miasta Wrocławia, wobec proponowanych przez Państwa ustaw, które odebrałyby raz nabyte grunty lub w jakimkolwiek stopniu ograniczałyby swobodę dysponowania przez gminę gruntami, zajmowanymi przez nasz ogród. Ponieważ wszelkie tego typu uwłaszczeniowe propozycje w naszym ustroju prawnym, przy braku stabilności przepisów nie dają żadnej gwarancji istnienia, a wręcz zagrażają trwaniu działek 233 rodzin naszego ogrodu, Zarząd nie może poprzeć Państwa inicjatywy. Nasi Działkowicze w przytłaczającej większości poparli i nadal popierają ustawę o ROD autorstwa PZD, my zaś jako wykonawcy woli Walnego Zebrania nie możemy i nie chcemy mu się przeciwstawiać. Nie jesteśmy wrogami innych organizacji działkowych działających na zasadach prawa o stowarzyszeniach i nie odbieramy im prawa do utożsamiania się z tradycjami polskiego ruchu ogrodniczego, ale nie możemy też zaklinać rzeczywistości. Proszę Państwa, fakty są takie, że większość ogrodów powstała w Polsce po 1949 r. W tym czasie działająca na podstawie ustawy z 1949 r. Krajowa Rada POD w ramach Związków Zawodowych po likwidacji samodzielnych towarzystw ogrodów i osiedli działkowych przejęła nadzór nad polskimi ogrodami i stała się też, ówcześnie, jedynym kontynuatorem ruchu działkowego, z kolei PZD powstało na bazie tej organizacji i również jest jej kontynuatorem, czy to się komuś podoba czy też nie. Nie jest to wymysł członków naszego zarządu, czy też związku. Takie są fakty. Co więcej, nie stoi to w sprzeczności z prawem innych stowarzyszeń powstałych w warunkach po 1990 r. do określania się w historii polskiego ruchu działkowego jako jego część i jako spadkobierca tych bogatych tradycji, ale nie można też zawłaszczać tych praw. Należy zbadać historię i wziąć sobie ją do serca, a nie z nią walczyć. Polski ruch działkowy nie zaczął się w 1927 r. lecz jest zakorzeniony w tradycjach ogrodów mieszczańskich tak samo jak to miało miejsce w Wielkiej Brytanii, czy Niemczech i sięga XIX, XVIII,  a nieraz i XVI w. o czym piszemy również na naszych stronach. Przykładów jest wiele na terenie całego kraju, polecamy też historię ogrodnictwa działkowego w Zjednoczonym Królestwie na stronach tamtejszego największego związku. Nie jest prawdą, że Państwo, czy też Państwa ogrody zakładały polskie towarzystwo w 1927 r. Tamto towarzystwo zakładały lokalne towarzystwa zlikwidowane ustawowo w 1949 r. Dziś one ani ich prawni kontynuatorzy nie istnieją, z przymusu ale jednak stały się częścią PZD. Niegodziwością jest zawłaszczanie praw do stawiania siebie za jedynych kontynuatorów i spadkobierców przedwojennego Towarzystwa tylko na podstawie szafowania nazwami i hasłami. Nie było w Polsce, jaka by ona nie była, innej, poza POD i następnie PZD prawnie usankcjonowanej organizacji, która byłaby kontynuatorem tamtych towarzystw. Zarówno towarzystwo krajowe jak i liczne lokalne towarzystwa zakładali i działali w nich także i nasi dziadkowie. Po wojnie, ci którzy ją przetrwali, odbudowali działki w nowym ustroju - tak jak to było wtedy możliwe, w ramach wykluczanej obecnie przez Państwa organizacji POD i zbudowanego na jej bazie PZD. Byli wśród nas dawni członkowie towarzystw przedwojennych i chwalili sobie istnienie nowej jednej i silnej organizacji. Dowodem są jeszcze żywe w naszej pamięcie i kronikach świadectwa najstarszych działkowiczów. Podpisywanie się pod przedwojennymi towarzystwami bez dogłębnej znajomości ich historii, czy uczestnictwa w tych organizacjach w zestawieniu z głoszonymi przez Państwa hasłami i nagonką na PZD jest naszym zdaniem postępowaniem nie przystającym do tradycji ruchu ogrodniczego. Choć, tak jak wspomnieliśmy na początku, nie odbieramy Państwu prawa do bycia żywą częścią tej tradycji.

Prosimy również, by zrozumieli Państwo naszą specyficzną sytuację prawno-gruntową. My nie walczymy o jeszcze lepsze warunki funkcjonowania ogrodów i działek, czy też chęć nabycia zajmowanych przez nas gruntów na preferencyjnych w stosunku do pozostałych obywateli warunkach. My walczymy o przetrwanie naszego ogrodu z jego tradycjami w lokalnej społeczności, walczymy o poszanowanie praw naszych działkowiczów, wobec finansowych zakusów gminy i deweloperów. Służymy mieszkańcom otaczających nasz ogród osiedli. Jesteśmy częścią naszej dzielnicy i miasta, które nas nie chce. Jeżeli PZD - tak silna organizacja, co sami Państwo potwierdzają w swoich zarzutach, pomimo zaangażowania naszych okręgowych władz, wsparcia KR PZD i jej prawników nie ma skutecznego wpływu na decyzje i postępowanie gminy, to tym bardziej Państwo nie są w stanie nam pomóc. Okręgowe Zarządy PZD to nie sitwa, jak nas określają Państwa działacze, lecz ludzie rekrutujący się z różnych ogrodów, także z naszego, działający na rzecz działkowiczów, naszych ogrodów i związku, po to by ogrody istniały i rozwijały się. Bez pomocy PZD nasz ogród zostałby zlikwidowany całkowicie już w 1982 roku. Bez PZD nasz ogród nie miałby wystarczająco środków na inwestycje naprawcze. Sami bez wsparcia prawnego i organizacyjnego PZD również się nie utrzymamy. W naszej ocenie również Państwo nie są w stanie zagwarantować naszym działkowiczom przetrwania ich ogrodu poza strukturami PZD, dlatego nie poprzemy ani Państwa Towarzystwa, ani głoszonych przez Państwa, niestety dość jednostronnych haseł. Nie znaczy, to jednak, że nie szanujemy Państwa odmiennego zdania. O ten szacunek również i Państwa prosimy, choć forma wysłanego przez Państwa listu świadczy raczej o jego braku.

Z poważaniem,
Zarząd, Komisja Rewizyjna i Komisja Rozjemcza ROD "Pokój" we Wrocławiu, obradujące dnia 05.12.2011 r. o godz. 15.30.

Do wiadomości:
1. Nadawca wiadomości elektronicznej - osoba podpisana, reprezentująca Wielkopolski oddział OTOD.
2. Okręgowy Zarząd PZD we Wrocławiu
3. Krajowa Rada PZD
2. Strona internetowa ROD "Pokój".