Rodzinny Ogród Działkowy "Pokój" we Wrocławiu

Władze - Oficjalne dokumenty


Apel Prezesa ROD "Pokój", Tadeusza Netczuka na IX Krajowy Zjazd Delegatów w Warszawie w dn. 17.12.2011 r.

Szanowni Delegaci na IX Zjazd PZD,

Na fali zmian ustrojowych z nastaniem "Solidarności" weszła w życie ustawa z dnia 6 maja 1981 r. o pracowniczych ogrodach działkowych. Tak powstał Polski Związek Działkowców, który zrzeszył wszystkie ogrody w Polsce będące pod kuratelą związków zawodowych. Efektem przemian było zwiększenie popytu na działki o prawie 50 % co stanowiło w 1989 r. około 1 miliona działek. 8 lipca 2005 r. została uchwalona nowa ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych. Niestety nasza ustawa w dalszym ciągu była i jest atakowana, pomimo poparcia 620 tysięcy podpisów działkowców. I Prezes Sądu Najwyższego atakuje naszą ustawę, pomimo że nie jesteśmy jedynym tak znaczącym związkiem w Polsce. Inne związki funkcjonują w spokoju, podczas gdy kłody pod nogi rzucane są tylko nam, działkowcom, prze niektóre ugrupowania polityczne, jak PiS i PO z byłym Marszałkiem Sejmu, Panem Grzegorzem Schetyną na czele, który z wielkim cynizmem przekazał naszą ustawę do Trybunału Konstytucyjnego razem z PiS-em, przy aprobacie rządu, a zwłaszcza ministra infrastruktury Pana Grabarczyka i ministra finansów, Pana Rostowskiego. Ingerencja władz miast takich jak Wrocław, Warszawa, czy Poznań w nasze ogrody jest bezlitosna. Nie patrzą one na względy ekologiczne i społeczne, na biedę i niedostatek naszego społeczeństwa, któremu Polska nic nie dała, a jeszcze zabiera ten skrawek ziemi, jakim jest działka pośród blokowisk. Dziwię się PiS-owi, że zabiega o biednych w głosowaniu, a z drugiej strony niszczy działkowców. Natomiast PO niszczy działki dla mamony. Bogaci deweloperzy i zła polityka przestrzenna gmin niszczą strukturę ekologiczną miast, dążąc do likwidacji ogrodów na swoim obszarze. Nas działkowców uważają za trędowatych i wykluczają ze społeczeństwa w przeciwieństwie do rządów i samorządów bardziej cywilizowanych państw zachodnich. Dlaczego nasza nieustanna walka trwa już 20 lat, dlaczego najsłabsi płacą za niekompetencję urzędników i rządzących, dlaczego Najwyższa Izba Kontroli wyjątkowo nagannie oceniła nasze ogrody, a po wytknięciu jej błędów przez posłów, odmówiła wycofania raportu. Jak widać nasze ogrody są solą w oku Pana Premiera, jego Rządu, a także wielu samorządów i deweloperów. Gdzie byli posłowie PSL-u i SLD, gdy Grzegorz Schetyna z PiS-em wszedł w układ zniszczenia wielkiej, niezależnej i samorządnej organizacji, jaką jest PZD. Dlaczego działkowcy muszą zbierać się na I i II Kongres, by uzmysłowić Tym na górze, że jeszcze żyjemy i będziemy walczyć do końca wespół z posłami, senatorami, prezydentami i burmistrzami miast, którzy nas poparli i dali nadzieję na lepsze jutro. Dlaczego Panie Prezydencie RP, Panie Premierze chwalicie Niemcy, a nie bierzecie z nich przykładu, gdzie Pani Kanclerz Niemiec, dr Angela Merkel składa podziękowania milionowej rodzinie działkowców, za ich trud i pracę społeczną, czy chociażby z Wielkiej Brytanii, gdzie obywatelski charakter ogrodów z wielkim kapitałem społecznym i ich bogata działalność w tej sferze są obejmowane patronatem Głów Panujących. Czy trzeba nam dziś powrotu dawnych światłych feudałów, którzy fundowali swoim mieszczanom ogrody dzierżawne, zapewniając im rozwój i opiekę. Dlaczego współczesna „klasa panująca” widzi wyłącznie własną kieszeń i mami obywateli bliżej nieokreślonymi korzyściami dla społeczeństwa z zabudowywania terenów zielonych kolejnymi osiedlami-twierdzami. Dlaczego rządy największych zachodnich gospodarek pomagają swoim obywatelom-działkowcom, gdzie głowa państwa stwierdza, że aby ogrody mogły funkcjonować muszą być niskie czynsze dzierżawne, by były przystępne dla ludzi o niskich dochodach. Takie państwo będzie zawsze wielkie, bo dba o tych maluczkich i ich skrawek ziemi. Jak nasze władze państwowe i samorządowe wypadają na tle Europy w tej materii? Czy mamy słuchać garstki osób chcących zbić własny kapitał na obiecywanym zwodniczym uwłaszczeniu i komercjalizacji ogrodów, które mają wielką społeczna misję i doprowadzić do rozpadu więzi jakie dawały wspólnoty ogrodowe, czy mamy brać przykład z początków dzikiego kapitalizmu i uwłaszczania dawnej nomenklatury na przywilejach i misji społecznej, tak jak to się stało w Rosji po 1990 r. gdzie uwłaszczono najliczniejsze na świecie  ogrody działkowe (tzw. „dacze”). Czy pozwolimy na dalszą destrukcję z trudem odbudowywanych i nadal budowanych więzi społecznych?

Dlatego zwracam się do IX Krajowego Zjazdu Delegatów i wszystkich działkowców o pełną mobilizację i zjednoczenie się, aby wspólnymi siłami stawić czoło zakusom odebrania nam tego skrawka. Ponadto stawiam wniosek, aby wszystkie Zarządy Okręgowe posiadały stronę internetową, aby każdy ogród działkowy mógł porozumieć się drogą elektroniczną ze wszystkimi ogrodami w Polsce. Internet to obecnie największa, uniwersalna i powszechna platforma komunikacji z ludźmi w średnim wieku a zwłaszcza z młodymi, którzy więcej czasu spędzają w świecie wirtualnym, natomiast w świecie realnym są zarzucani informacjami lobby medialnego, które przedstawia nas działkowców w nieprawdziwym świetle. Musimy zaszczepić tradycję i zamiłowanie do ogrodnictwa, a przez to także do przyrody w kolejnych pokoleniach. Musimy się otworzyć na całe społeczeństwo, zwłaszcza na lokalne społeczności, w których funkcjonujemy. Musimy dać naszemu społeczeństwu rzetelną informację o nas samych, o współczesnej edukacyjnej, prozdrowotnej i ekologicznej  misji ogrodów i ich ogromnej roli w ochronie środowiska i ekosystemów na terenie wielkich miast. Nasze ogrody są nieraz ostatnią szansą na zachowanie ciągłości terenów zielonych w obszarach zurbanizowanych, są schronieniem dla gatunków małych ptaków i zwierząt. Powinny być chronione w ramach konwencji przyrodniczych, a także Europejskiej Konwencji Krajobrazowej. Wreszcie Internet to przede wszystkim najprostsze i najdostępniejsze źródło informacji o faktycznym stanie ogrodnictwa działkowego w Polsce. Apeluję aby na tę działalność były przeznaczone pieniądze z góry. Przypatrzcie się nowemu tworowi, to jest Ogólnopolskiemu Stowarzyszeniu Ogrodów Działkowych, które jeszcze nie zagrzało miejsca, a już drogą elektroniczną rozsyła swoje postulaty po ogrodach w Polsce. To wstyd dla nas w tej kwestii, a polityka informacyjna ze szczególnym wykorzystaniem współczesnych elektronicznych środków przekazu musi być priorytetem dla  Polskiego Związku Działkowców.

Z poważaniem,
delegat na IX Krajowy Zjazd Delegatów w dn. 16-17.12.2011 r.
Prezes ROD „Pokój” we Wrocławiu
Tadeusz Netczuk

Do wiadomości:
1. Okręgowy Zarząd PZD we Wrocławiu
2. Krajowa Rada PZD
3. Strona internetowa ROD "Pokój".