Rodzinny Ogród Działkowy "Pokój" we Wrocławiu

Pomoc i porady - Mini Gazeta SSI


Mini Gazeta Nr 2017/2(22)

- Hodowla trzmieli

Opracowano na potrzeby MiniGazety SSI ROD "Pokój" i szkolenia Koła Pszczelarzy w ROD "Bielany" oraz Koła Pszczelarskiego Wrocław-Krzyki.

    Tym pasjonatom, którzy chcą hodować trzmiele, postaram się wyjaśnić zalety i wady utrzymywania ulika dla trzmieli. Na temat pszczoły miodnej i murarki pisałem w poprzednich artykułach, natomiast o trzmielu postaram się państwu napisać teraz. Trzmiel w środowisku otaczającej nas przyrody odgrywa bardzo ważną rolę, hodujemy pszczoły bo mamy zysk, murarkę bo jest łatwo ją chować i nie żądli, natomiast trzmiel jest przez  nas nieco zapomniany. Są hodowcy, którzy budują domki zasiedlone przez trzmiele. Można je nabyć i po krzyku – mamy trzmiele. Tylko jest jedno ale, gdzie nasze ego kiedy my sami możemy zbudować domki i hodować trzmiele w naszym ogrodzie czy działce dla przyjemności oglądania tego wspaniałego ciężkiego lotnika. Jak podają media naukowe populacja naszych rodzimych trzmieli zmniejszyła się prawie o 90%, a wszystko za sprawą  stosowania pestycydów i chemikaliów, które zatruwają nam całe środowisko, wypalania traw, niszczenia środowiska, w którym żyją trzmiele, gleby, bioróżnorodności roślin, usuwania powalonych drzew, gruzowisk itd. W Polsce występuje 29 gatunków trzmieli a 2 uważa się za wymarłe lub bardzo rzadko spotykane. Są to: trzmiel olbrzymi i trzmiel Sichela. Ponadto w Polsce żyją pasożyty gniazdowe trzmieli tak zwany trzmielec a jest ich aż 10 gatunków. O ochronie zapylaczy w ogrodzie nie będę się rozpisywał gdyż już to zrobiłem w artykule „Jak robić opryski w ogrodach działkowych by nie szkodzić ludziom,  pszczołom, zwierzętom i mikrofaunie”. Pamiętajmy że trzmiele są bardziej pożyteczniejsze niż pszczoła,  ponieważ mają dłuższy języczek dochodzący do 24 mm (pszczoła miodna od 6 do 7 mm) dzięki czemu może zapylać także te kwiaty, z którymi pszczoły sobie nie poradzą. Trzmiel jest bardzo wydajny i nieagresywny jeżeli go niepokoimy, nie próbujemy zniszczyć jego gniazda, budki lęgowej. 

Budowa budki lęgowej

    Budowa budki lęgowej to nic innego jak budowa budki lęgowej dla ptaków o wymiarach 15X15X15 cm lub 18X18X18 cm, po prostu taki sześcian z desek nieheblowanych od środka, przykryty nieco większym daszkiem z jedną ścianą z daszkiem lub dennicą na zawiasach by w czasie wczesnej wiosny można było budkę lęgową wyczyścić i z otworem Ø 1,5 – 2 cm na jednej ze ścianek. Daszek powinien być przytwierdzony na prosto nie jak dla ptaków spadziście. Zaglądać do środka można tylko wtedy kiedy pojawią pierwsze kwitnące wierzby i inne kwiaty, bo gdyby była tam matka to by zginęła z głodu lub chłodu gdybyśmy robili to zimą. Chyba że mamy zrobioną budkę z podglądem na gniazdo. Budkę można pomalować pokostem lub farbą ekologiczną na zewnątrz. Taki domek wykładamy wewnątrz ściółką z suchej trawy, ale same źdźbła zbite w niewielką kulę, mchu lub trocin. Gotową budkę stawiamy tam gdzie mało chodzimy, blisko ziemi aby była stabilna a najlepiej blisko wierzby lub w kępie białej pokrzywy, czerwonej koniczyny, naparstnicy, nasturcji, lwiej paszczy, fasoli, bobu i słonecznika.
    Budki lęgowe dla trzmieli można robić na różne sposoby upodobniając je choć trochę do oryginałów i tak: budki z cegły w ziemi przykrytej ziemią i z otworem na wierzchu, może być zakopana większa doniczka od 1,5 l do 2 l z wywierconym otworem Ø 1,5 – 2 cm. Tak samo postępujemy jak w przypadku budki lęgowej.  Nad każdym domkiem nad ziemią czy też w ziemi ustawiamy zadaszenie przed deszczem i wiatrem. Miejsce to ma być przytulne i miłe dla oka. Pamiętajmy że na trzmiele nieraz trzeba długo czekać, a gdy nie chcemy czekać to można spróbować złapać na wiosnę trzmiela to jest matkę, gdyż tylko one są, i umieścić w domku pod namiotem zakarmić syropem cukrowym, ale pod warunkiem że najpierw przygotujemy kępę posadzonej jasnoty i kilka kępek czerwonej koniczyny. To musi znaleźć się pod tym namiotem, pamiętajmy o wodzie w pojemniku, który powinien być wyłożony mchem – może wtedy się uda. Bardzo ważna rzecz aby takie gniazdo zabezpieczyć przed mrówkami. Na trzech rysunkach pokazałem, trzy wersje budek lęgowych trzmieli.



Wrocław, 12.01.2015

Zebrał i opracował do celów szkoleniowych SSI Krajowy Tadeusz Netczuk.

- Kit pszczeli (Propolis) i pyłek

Opracowano na potrzeby MiniGazety SSI ROD "Pokój" i szkolenia Koła Pszczelarzy w ROD "Bielany" oraz Koła Pszczelarskiego Wrocław-Krzyki.

    Nazwę swoją zawdzięcza temu, że pszczoły używają go do uszczelniania ula. Jak pyłek tak i kit ma w sobie całą aptekę, bo jest zbudowany z około 300 substancji. Kit pszczeli był stosowany już w starożytności - Persji, Grecji, starożytnym Egipcie, tysiące lat przed naszą erą, (Arystoteles leczył nim rany i choroby skóry, Wergiliusz już go opisywał).
    Kit pszczeli jest to lepka substancja powstała z żywic roślinnych, drzew i krzewów zebranych przez pszczoły z pączków młodych pędów jak też i z pyłku. A są to pędy drzew kasztanowca, wierzby, topoli, olchy, świerka, sosny, śliwy, brzozy, klonów, czereśni, krzewów i roślin broniących swoje młode pędy lepką powłoką przed mrozami. Kit pszczeli nie rozpuszcza się w wodzie, natomiast rozpuszcza się w alkoholu, acetonie i chloroformie. Wosk pszczeli zaczyna się topić przy 36°C, a kit zaczyna w tej temperaturze dopiero mięknąć czyli jest twardszy od wosku.
    Skład nie jest jednakowy. Jest uzależniony od czasu jego zebrania przez pszczoły i tak w kicie mamy 50 – 80% żywicy a nawet mniej późną wiosną i latem to jest około 40 – 50 %; 30 – 40 % wosku roślinnego i wosku pszczelego; 5 – 10 % olejków eterycznych; białka - czyli pyłek kwiatowy - 5%; mikroelementy ( Cu, Si, Mg, Mn, Zn); oraz witaminy z grupy E, H, P i B.
    Jeżeli chodzi o barwę to jest zależna od miejsca skąd zostały zebrane podstawowe jego substancje składowe: np. topola – brązowy; brzoza – czarny; olsza – żółty.
    Aby oczyścić propolis – kit z różnych niebalsamicznych domieszek, umieszczamy rozdrobiony surowiec w szczelnie zamkniętym pojemniku szklanym, a następnie zalewamy 70 % spirytusem, lub spirytusem metylowym w proporcji 0,25 l na 50 g, 0,50 l na 100 g. Jest to nalewka bardzo mocna. Od czasu do czasu należy mieszać aż się rozpuści kit od osadu. Po dwóch tygodniach przecedzamy spirytus z rozpuszczonym kitem, i mamy czystą nalewkę. Nie wyrzucać osadu, może się przydać do robienia okładów, lepiej go zlać do ciemnej buteleczki i zachować.
    Dawkowanie: należy spożywać 15 kropel na cukier, na wodę lub same, 2 x dziennie. Rano na czczo i wieczorem przed snem, kuracja może trwać miesiąc, dwa lub trzy miesiące. Przy bardziej skondensowanej nalewce lepiej poradzić się lekarza. Trzeba też pamiętać że 1% osób ma uczulenie na propolis objawiające się swędzącą wysypką, w takim przypadku należy przerwać kurację i udać się do lekarza. Trzeba pamiętać żeby pić z jednego kieliszka, gdyż kieliszki bardzo się brudzą.
    Zapalenie dróg oddechowych, kaszel, angina: 15 – 20 kropli na łyżeczkę cukru (trzymać w ustach), do płukania gardła 50 – kropli na 250 ml ciepłej wody – płukać jamę ustną i gardło.
    Zapalenie wątroby przewlekłe i wirusowe: 50 kropli na ½ szklanki letniej, przegotowanej wody pić 2 x dziennie rano na czczo i wieczorem przed snem.
    Nadciśnienie tętnicze i miażdżyca: 30 - 60 kropli na ½ szklanki mleka lub letniej przegotowanej wody, pić 2 x dziennie rano na czczo i wieczorem przed snem.
    Stany zapalne dróg moczowych i pęcherza: 50 kropli na łyżkę miodu, łyżkę pyłku na szklankę letniej przegotowanej wody, pić 2 x razy dziennie rano na czczo i wieczorem przed snem, przez okres 1 miesiąca.
    Choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy: 20 – 50 kropli na 100 ml ciepłego mleka  pić 2 x dziennie rano na czczo i wieczorem przed snem, przy wrzodach żołądka 30 – 40 kropli na 1 szklankę odwaru siemienia lnianego, pić między posiłkami po  ½ szklanki.
    Gdy nasza odporność jest osłabiona: 20 – 40 kropli na łyżkę miodu rozpuszczonego w szklance letniej, przegotowanej wody, pić 3 x razy dziennie.
    Owrzodzenia, odleżyny, oparzenia, grzybice i rany: 3 - 5 ml na 100 ml wody, do przemywania lub robienia okładów.
    Paradontoza i ból zębów: przykładać tampon nasączony wyciągiem z propolisu (nalewką) na dziąsła.

Wrocław, 06.09.2015

Zebrał i opracował do celów szkoleniowych SSI Krajowy w PZD Tadeusz Netczuk.

- Mumie na drzewach owocowych

Opracowano na potrzeby MiniGazety SSI ROD "Pokój" i szkolenia Koła Pszczelarzy w ROD "Bielany" oraz Koła Pszczelarskiego Wrocław-Krzyki.

    Bardzo często się zdarza, że na drzewach na zimę zostają owoce, które zasychają, czernieją i stają się zalążkami wielu niebezpiecznych chorób. Drzewa owocowe takie jak brzoskwinie, czereśnie, jabłonie, morele, wiśnie i winogrona są często atakowane przez różne choroby. Na liściach tych drzew pojawiają się różne objawy takie jak: ( brunatne) gnilne plamy, które z czasem obejmują cały owoc. Większość tych prażonych owoców opada, jednak część z nich pozostaje na drzewach na zimę, które potrafią wisieć na drzewie do późnego lata rozsiewając takie choroby: brunatną zgniliznę drzew ziarnkowych, parcha jabłoni, gruszy, brzoskwini oraz brunatną zgniliznę drzew pestkowych czyli (moniliozę), która atakuje wiśnie, czereśnie a także śliwy, brzoskwinie i morele. 
    Oto jest pytanie – czy mumie są groźne i czy należy je usuwać? Odpowiedź jest zdecydowana – tak. Mumie rozkładają się dopiero w następnym sezonie, gdyż na wiosnę stają się pierwotnym źródłem chorób i patogenów rozsiewających i rozprzestrzeniających po naszym ogrodzie.
    Jeżeli  mumie zostają na drzewach na naszej działce to dla nas jest cenna informacja, iż w tym nowym sezonie powinniśmy zachować szczególną  ostrożność i obserwować nasze drzewa i podjąć odpowiednią walkę z tymi chorobami.
    Mumie należy palić jeżeli jest to możliwe, a jeżeli nie ma takiej możliwości to zakopujemy bardzo głęboko. Porażone pędy drzew wycinamy i palimy, jeżeli będziemy to robili wszyscy to zmniejszą się te objawy o połowę, a to jest już bardzo dużo. A i więcej owoców  na drzewach będzie zdrowszych bez oprysków. Pamiętajmy każde odmłodzone i przerzedzone drzewo będzie będzie bardziej obfitowało  w dorodniejsze owoce i da bogatsze plony.
    Wiosną przed kwitnieniem prażone drzewa i krzewy opryskujemy przed kwitnieniem w czasie białego pąka opryskujemy preparatem Topsin w stężeniu 0,1%. 
    Co się tyczy winogron to powinniśmy podcinać i przerzedzać je gdyż tylko w ten sposób zapewnimy winorośli odpowiednią wegetację i dojrzewanie owoców. Unikniemy szarej pleśni. Należy przycinać zielone pędy by soki krzew słał bezpośrednio do owoców i aby owoce dojrzewały w blasku słońca. Winogrona lubią aby je ciąć – wtedy nam się odwdzięczą dobrymi plonami.

Opryski wiśni i czereśni

1. Brunatna zgnilizna drzew pestkowych – objawy to brązowienie i zasychanie liści i kwiatów, gnicie owoców czernienie ich i zasychanie (tworzą się mumie). Usuwanie zaschniętych pędów, robimy opryski wywarem z krwawnika lub skrzypu, sadzimy mało wrażliwe odmiany, a jeżeli to nie pomoże opryskujemy Topsinem M 500 SC, Topsinem M 70 WP, Score 250 EC w czasie białego pąka lub (kwitnienia), Bumper 259 EC i Horizon 250 EW, który szybko wnika do wnętrza tkanek co zwiększa skuteczność w czasie pochmurnej pogody.
2. Drobna plamistość drzew pestkowych dotyczy to wiśni – na liściach pojawiają się drobne plamy liście żółkną i opadają, owoce słabe i nie dojrzewają, gorzkie, jeżeli nic nie będziemy robili to pędy wiśni usychają. Usuwamy porażone pędy i opadłe liście – palimy lub tniemy na sieczkę i głęboko zakopujemy, rany zabezpieczamy maścią, sadzimy mało wrażliwe odmiany, a jeżeli to nie pomoże opryskujemy Topsinem M 500 SC, Score 250 EC w czasie białego pąka (kwitnienia).
3. Rak bakteryjny – pędy i liście zasychają, kwiaty obumierają i brązowieją, w zranieniach są wycieki gumozy. Usuwamy porażone pędy i opadłe liście a rany zabezpieczamy maścią – palimy lub tniemy na sieczkę i głęboko zakopujemy, a jeżeli to nie pomoże opryskujemy Miedzianem Ekstra 350 SC w czasie białego pąka (kwitnienia), Miedzianem 50 SC w okresie rozwoju owoców.
4. Nasionnica trześniówka, robaczywienie owoców. Zaraz po wylocie much tj. w maju/czerwcu kiedy w pełni kwitnie akacja robimy opryski  Calypso 480 SC. Można też kontrolować moment wylotu much za pomocą dostępnych w sklepach pułapek lepowych. Jeżeli mamy pod drzewami trawnik to w czasie wylotu muchy kosimy trawnik na krótko i rozkładamy folię lub gęsta siatkę pod drzewem. Pomaga też kopanie pod drzewami jesienią i wiosną co likwiduje muchę w 90 %.
5. Leukostomoza czereśni, brzoskwiń morel i śliw („Apopleksja” drzew). Jesienią oraz wiosną następnego roku w miejscach pękniętej kory czarne, krostowate owocniki grzyba z których uwalniają się zarodniki w lepkiej cieczy. Ta choroba grzybowa jest podobna do zarazy ogniowej, (choroba bakteryjna), raka drzew i zgorzeli kory (choroby grzybowe). Zabezpieczamy po ścięciu rany pastą Fanuben Plus 03PA. Morele i brzoskwinie opryskujemy Topsinem M 500 SC w czasie opadania liści. Usuwamy porażone pędy i opadłe liście rany zabezpieczamy maścią – palimy lub tniemy na sieczkę i głęboko zakopujemy. Zawsze po skończonej pracy odkażamy sprzęt..

Wrocław, 28.03.2015

Zebrał i opracował do celów szkoleniowych SSI Krajowy w PZD Tadeusz Netczuk.